„Elvis Presley żyje” i inne rewelacje na temat króla rock’n'rolla w polskich mediach

O królu rock’n'rolla piszą…

Chciałem ten temat przemilczeć. Udać, że nie czytałem. Ale jakoś nie potrafię… Bo jak milczeć kiedy tematem numer jeden w polskich mediach jest… Elvis Presley! Tak!
O królu rock’n'rolla piszą dzisiaj poważne serwisy internetowe i branżowe magazyny muzyczne! A co piszą? „Elvis Presley żyje”. Niestety.

Zamiast poważnych artykułów (rocznicowych tekstów) godnych artysty, który zmienił oblicze muzyki rozrywkowej w latach 50-tych dostajemy teksty tematyką odpowiadające amerykańskim brukowcom, w których autorzy pochylają się nad postacią starszego pana spacerującego po Graceland… rzekomo wciąż żywego Elvisa Presley’a.
To przykre. Ale na koniec pozostaje zadać sobie pytanie… do kogo mieć większe pretensje o cały ten medialny szum? Do mediów/dziennikarzy, którzy ten temat podchwycili (i w zasadzie wykonują tylko swoją pracę przekazując informację o tym „czym żyje świat”) czy do specyficznej grupy fanów piosenkarza (delikatnie mówiąc), przekonanej o tym, że ich idol wciąż żyje (a i w naszym kraju takich osób nie brakuje) a która udostępniając takie informacje w Internecie (artykuły opierają się na materiałach z profili w mediach społecznościowych) naraża na śmieszność nie tylko siebie ale przede wszystkim poważnych fanów i kolekcjonerów płyt Presley’a… a może i jego samego! Czy właśnie przez takie „rewelacje” nie zapominamy o tym co w Elvisie Presley’u najważniejsze? O jego muzyce i twórczości?
Dlatego w tej „paradzie uśmiechu” tak bardzo cieszą te słowa opublikowane w magazynie Teraz Rock: „zakładając jednak, że Elvis Presley nie żyje, nie możemy zapomnieć o jego osobowości, twórczości i wpływie, jaki miał na rozwój muzyki rozrywkowej. Pseudonim „Król rock and rolla” nie wziął się znikąd i na pewno nie był przyznany na wyrost. To, co zrobił ten właśnie muzyk w swojej przecież krótkiej karierze, odcisnęło swoje piętno na całym przemyśle muzycznym„.

A jakie jest Wasze zdanie? Piszcie w komentarzach!

„Elvis żyje? W sieci pojawiły się nowe zdjęcia” – Interia.pl

„Elvis Presley żyje? Jest kolejny dowód!” – Teraz Rock

(info: interia.pl/Teraz Rock/Mariusz Ogiegło)

„Long Live The King” – jeszcze jedna kompilacja przebojów Elvisa Presley’a…

Złote przeboje króla rock’n'rolla

LLK 27 stycznia br. w sklepach pojawi się jeszcze jeden album Elvisa Presley’a będący kompilacją jego największych przebojów. Płytę (winylową) zatytułowaną „Long Live The King: Elvis Presley – Compilation Of His Greatest Hits” zrealizuje wydawnictwo Intempo.
Wśród szesnastu utworów, które znajdą się na krążku będzie można usłyszeć niezapomniane „Love Me Tender”, „Are You Lonesome Tonight?”, „Blue Suede Shoes”, „Can’t Help Falling In Love” oraz „Return To Sender”.

Tracklista:
Strona A: Are You Lonesome Tonight – Love Me Tender – Blue Suede Shoes – Don’t Be Cruel – Good Rockin’ Tonight – Jailhouse Rock – King Creole – (Let Me Be Your) Teddy Bear

Strona B: Hound Dog – Heartbreak Hotel – Good Luck Charm – Return To Sender – Can’t Help Falling In Love – Baby Let’s Play House – All Shook Up – It’s Now Or Never

(info: Elvis Club Berlin/Mariusz Ogiegło)

„Promised Land”, „Elvis’ Golden Records” i… – reedycje znanych płyt Elvisa Presley’a

Wznowienia dyskograficznych albumów Elvisa Presley’a

Wydawnictwo The Friday Music zapowiedziało realizację trzech albumów (koloryzowany winyl, 180 gr) z piosenkami Elvisa Presley’a. Będą to wznowienia dyskograficznych płyt króla rock’n'rolla zrealizowanych oryginalnie przez RCA.
Będą to kolejno: dwie kompilacje z lat pięćdziesiątych – „Elvis’ Golden Records” (czerwony winyl) i „For LP Fans Only” (złoty winyl) oraz nagrany w STAX Studio „Promised Land” (multicolor).
Nakład wszystkich trzech tytułów będzie ściśle limitowany.

(info: Day By Day/Mariusz Ogiegło)

Elvis w… „Planecie Country” – raz jeszcze!

O królu rock’n'rolla w popularnej audycji radiowej

Planetavol.2 W niedzielę, jak co tydzień, Paweł Bączkowski przywita słuchaczy Radia Merkury kilka minut po godzinie 9:00 rano słowami „Buuudzimy się” rozpoczynając kolejną audycję z cyklu „Planeta Country”.
Jej ostatnie wydanie w całości poświęcone Elvisowi Presley’owi cieszyło się olbrzymim powodzeniem i uznaniem fanów legendarnego wokalisty. W ubiegłą niedzielę nieśmiertelne przeboje króla rock’n'rolla przypomniały największe gwiazdy muzyki country. Sam Presley zaśpiewał natomiast w drugiej części audycji.
Ku zaskoczeniu polskich wielbicieli Elvisa (mieszkających nie tylko w naszym kraju ale także poza jego granicami) prowadzący program zapowiedział kilka dni temu, że… w najnowszym wydaniu „Planety Country” (jutro, tj.15 stycznia) raz jeszcze opowie o królu z Memphis! Tym razem Elvisowi ma zostać poświęcone blisko dwadzieścia minut programu!
Tak więc… „buuudzimy się” i słuchamy!

KARTKA Z KALENDARZA: Czterdzieści cztery lata temu, 14 stycznia 1973 roku, Elvis Presley wystąpił w Honolulu na Hawajach. Koncert za pośrednictwem satelity (po raz pierwszy w historii) transmitowano niemal na cały świat! O kulisach tego historycznego występu przeczytać możecie w tekście Elvis Presley w złotej koronie, który miałem przyjemność napisać dla portalu Interia.pl w styczniu 2013 roku.

NASHVILLE’ 61 – Szybki pocałunek w Nashville

Nashville’ 61
- Szybki pocałunek w Nashville –
(Część 1)
Mariusz Ogiegło

FTD61 Jack Good, niezwykle popularny brytyjski producent telewizyjny stwierdził na początku lat sześćdziesiątych, że „listy przebojów to nic innego jak wieloodcinkowy serial z Elvisem Presley’em w roli głównej”. Jakby na potwierdzenie jego słów niemal każdy utwór nagrany przez Presley’a po zakończeniu przez niego służby wojskowej docierał do pierwszych miejsc na listach przebojów. Niemal każda zarejestrowana przez niego piosenka stawała się wielkim ogólnoświatowym przebojem.
A czasami wręcz zdarzało się nawet, że… wszystkie zarejestrowane podczas jednej sesji nagraniowej utwory… zostawały wielkimi hitami!
Przykłady można mnożyć ale warto w tym miejscu wspomnieć tą jedną sesję – zorganizowaną w Nashville w 1961 roku na krótko przed rozpoczęciem prac nad filmem „Follow That Dream”.
W ciągu zaledwie jednej nocy w słynnym Studio B nagrano pięć piosenek, z których każda zapisała się złotymi zgłoskami na kartach historii muzyki rozrywkowej i bez których ciężko sobie wyobrazić album Elvisa Presley’a typu “the best of…”
Jakie to były utwory? Jaka była ich historia? O tym właśnie chciałbym Wam opowiedzieć w pierwszym w tym Nowym 2017 Roku tekście…

W studiu nagraniowym

Kilka tygodni po zakończeniu zdjęć do filmu „Blue Hawaii” (a na krótko przed rozpoczęciem prac nad kolejną hollywoodzką produkcją) w Nashville zorganizowano krótką sesję nagraniową. Jej celem miało być zgromadzenie materiału na nowy singiel Elvisa Presley’a. Nagrania zaplanowano na wieczór (noc) z 25 na 26 czerwca 1961 roku. Jak czytamy jednak w książce „Platinum: A Life In Music” Ernsta Jorgensena, zespół w składzie Scotty Moore, Hank Garland na gitarach, Bob Moore na basie, D.J.Fontana i Buddy Harman na bębnach, Floyd Cramer na pianinie i organach oraz Homer ‚Boots’ Randolph na instrumencie perkusyjnym o nazwie claves wspierany przez kwartet The Jordanaires i sopranistkę Millie Kirkham, mając w perspektywie nagranie tylko dwóch piosenek przystąpił do pracy „bardzo niespiesznie”.
Za konsoletą usiedli jak zawsze w przypadku nagrań Elvisa w Nashville inżynier dźwięku Bill Porter i producent Steve Sholes.

Freddie Bienstock, który ponownie odpowiadał za dobór materiału na sesję na kilka tygodni przed jej rozpoczęciem otrzymał bardzo jasne wytyczne od Pułkownika Parkera i Toma Diskina co do piosenek, których oczekiwali (oni i władze RCA). Tym razem utwory miały nie pochodzić z tzw. domeny publicznej, nie być coverami popularnych przebojów (a do których słabość miał Elvis, który lubił nagrywać piosenki swoich ulubionych wykonawców). Oczekiwano materiału „świeżego” i „mocnych rock’n'rollowych kompozycji”.
By sprostać tym wymaganiom Bienstock poprosił o pomoc nowy kompozytorski team (przebywający wówczas, jak wspomina Ernst Jorgensen, w Los Angeles i komponujący dla takich wokalistów jak Bobby Darin i Bobby Vee) – Morta Shumana i Doc Pomusa, a który zaledwie kilka miesięcy wcześniej zagwarantował Presley’owi sukces na listach balladą „Surrender”.

Co ciekawe, gdy władze wytwórni RCA gorączkowo poszukiwały przebojowego materiału dla Elvisa on sam zdawał się nie przywiązywać aż tak wielkiej wagi do tego czy dana piosenka okaże się medialnym sukcesem. Zapytany w jednym z wywiadów o to czy Elvis kiedykolwiek martwił się jak dany utwór będzie brzmiał w radiu i czy odniesienie komercyjny sukces Bill Porter odpowiedział: “nie. Nie w mojej obecności. Może później. Wiedziałem, że ma w swoim domu szafę grającą a w niej wszystkie płyty Roy’a Orbisona które nagrałem. Wiedziałem, że lubi ich dźwięk. Czasami pytałem go ‚co o tym myślisz?’. ‚Są świetne’, odpowiadał”.

CDN.

WOŚP1.jpg
PAMIĘTAJCIE!!! Już w najbliższą niedzielę, 15 stycznia br., ELVIS: Promised Land zagra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy! O godzinie 10:00 odbędzie się pierwsza z trzech licytacji. W jej trakcie będzie można wylicytować m.in książkę „ELVIS. Człowiek, którego nigdy nie zapomnisz” z dedykacją.
Chcecie zagrać z nami? Zapraszam gorąco na wadowicki rynek, na którym już od rana czekać będą na Was liczne atrakcje!!! (szczegóły tutaj)

„TCB Still Taking Care Of Business” – zespół Elvisa Presley’a bohaterem nowej książki

Książka poświęcona słynnej grupie TCB Band już wkrótce trafi do sprzedaży!

TCBElvisBookO swojej sekcji rytmicznej Elvis Presley mawiał, że „są kręgosłupem całego show”. Począwszy od roku 1969 stanowili ją gitarzysta James Burton, basista Jerry Scheff, pianista Glen D.Hardin, gitarzysta rytmiczny Jerry Scheff oraz perkusista Ronnie Tutt (skład podstawowy ponieważ na przestrzeni lat 1969-1977 członkowie grupy kilkukrotnie zmieniali się). Zespół z czasem znany zaczął być jako TCB Band.
Muzycy nawet wiele lat po śmierci Elvisa Presley’a wciąż są aktywni i występują przed publicznością. Członkowie TCB Band angażują się w wiele projektów poświęconych Elvisowi (można było ich zobaczyć m.in podczas popularnego multimedialnego widowiska „Elvis The Concert” a teraz koncertują w Europie wraz z wokalistą Dennisem Jale).
Już wkrótce do sprzedaży trafi książka „TCB Still Taking Care Of Business” („TCB wciąż dba o interesy”). Publikacja licząca sobie sto czterdzieści cztery strony powstała we współpracy z Henrikiem Knudsenem i Elvis Unlimited/Memphis Mansion.
Znalazły się w niej zdjęcia autorstwa fotografa Eddie Michel Azoulay’a ukazujące słynnych instrumentalistów zarówno przed, po jak i w trakcie koncertów. Tekst do książki (angielski) napisał Thomas La Cour.
Nakład tej publikacji ma być ściśle limitowany. Do sprzedaży trafi jedynie tysiąc egzemplarzy.

(info: Day By Day/Mariusz Ogiegło)

„Hits In Red” – przeboje króla rock’n'rolla na winylu…

Jeszcze jedna kompilacja hitów Elvisa Presley’a

HitInRed 9 lutego br. w sprzedaży ukaże się kolejna kompilacja wczesnych (1956-1961) przebojów Elvisa Presley’a. Album zatytułowany „Hits In Red” zawierać osiemnaście utworów króla rock’n'rolla, w tym m.in takie hity jak „Jailhouse Rock”, „Don’t Be Cruel”, „Stuck On You” czy „Can’t Help Falling In Love”.
Album zostanie zrealizowany w limitowanym nakładzie tysiąca egzemplarzy a jego kolekcjonerską wartość ma nadać mu… wydanie go na czerwonym winylu (180 gr).
Płyta „Hits In Red” zostanie wydana przez wydawnictwo Gold Vinyl.

Tracklista:
Strona A: Jailhouse Rock – Hard Headed Woman – Hound Dog – Don’t Be Cruel – (Now And Then There’s) A Fool Such As I – Stuck On You – Return To Sender – (Marie’s The Name) His Latest Flame – Good Luck Charm
Strona B: Can’t Help Falling In Love – It’s Now Or Never – One Night – Are You Lonesome Tonight – Don’t – Heartbreak Hotel – Love Me Tender – Surrender – She’s Not You

(info: Day By Day/Mariusz Ogiegło)