Elvis Festival w Rzeszowie już za kilka dni!!!

Moc atrakcji czeka na fanów króla rock’n'rolla w Rzeszowie!

W jednym z wywiadów podzieliłem się moim wielkim marzeniem. A jest nim stworzenie festiwalu ku czci Elvisa Presley’a w Polsce„, powiedział w ujawnionym dzisiaj materiale wideo Marcin Życzyński – odtwórca piosenek króla rock’n'rolla oraz jeden z organizatorów sobotniego Elvis Festival 40th Anniversary, który odbędzie się w Rzeszowie.

Impreza wystartuje już 26 sierpnia o godzinie 18:00. Zainauguruje ją otwarcie wystawy zdjęć Eda Bonji, osobistego fotografa Elvisa (to w holu Podziemnej Trasy Turystycznej w Rzeszowie, Rynek 26). Pół godziny później autor najpopularniejszych fotografii króla rock’n'rolla z lat 70-tych, zdjęć z okładek jego najważniejszych płyt opowie o swojej współpracy z piosenkarzem. Spotkanie potrwa około godziny a tuż po nim odbędzie się prezentacja fanklubów i stowarzyszeń zajmujących się promocją Presley’a w Polsce. Od godziny 20:00 „Elvis Show” w wykonaniu *D.J.-Maćka!* czyli wspólna zabawa przy największych przebojach Elvisa i innych gwiazd złotej ery rock’n'rolla. W przerwie (ok.godz.22:00) ze swoim recitalem zaprezentuje się Krystian Maliszewski, laureat licznych konkursów i programów telewizyjnych.

Następny dzień festiwalu rozpocznie się Mszą św. w intencji Ś.P. Elvisa Presley’a w Kościele Farnym (Plac Farny 5). Po mszy fani Elvisa przeniosą się na rzeszowski rynek gdzie odbędzie się koncert główny. Rocznicowe widowisko rozpocznie się już o godzinie 16:00 paradą samochodów z epoki Elvisa Presley’a. Tuż po jej zakończeniu na scenie pojawi się krakowska grupa Marcina Sonnenberga, Vinyl Rhythm.
Po ich występie organizatorzy przygotowali atrakcje dla najmłodszych – układ taneczny „Hound Dog” w opracowaniu zespołu rytmiki ZSM nr.2 w Rzeszowie oraz warsztaty lalkarskie w wykonaniu Krzysztofa Falkowskiego (Teatr FALKOSHOW) z Lanckorony.

Kolejna część festiwalowego koncertu dedykowana będzie muzyce country, która miała potężny wpływ na twórczość Presley’a. O godzinie 18:00 Paweł Bączkowski wraz ze swoim zespołem The Gold Country & Roll Band zaprezentuje półtora godzinny program „Elvis Country”.
O 19:30 natomiast Piotr Skowroński z grupą The King’s Friends zabiorą publiczność w podróż do Las Vegas. Oryginalne stroje, charakteryzacja przypomną największe występy Elvisa z International Hotel.
Show zamknie występ gospodarzy – Marcina Życzyńskiego z zespołem, który udowodni, że muzyka Elvisa jest wciąż żywa, aktualna i wciąż inspiruje. Na zakończenie festiwalu bowiem usłyszymy… hity Presley’a w wersji hardrockowej!

Niedzielny koncert poprowadzą dziennikarze Pierwszego Programu Polskiego Radia, Maria Szabłowska i Adam Dobrzyński.

Elvis Festival zapowiada się na jedną z najważniejszych (po Poznaniu) tegorocznych imprez rocznicowych jakie odbędą się w naszym kraju. Osobiście gorąco zachęcam Was do udziału w tej imprezie. Ja dołożę wszelkich starań by choć w niedzielne popołudnie być razem z Wami! Gdyby jednak stało się inaczej i nie udało mi się dotrzeć… życzę Wam wielu niezapomnianych wrażeń i wspaniałych przeżyć.
Marcin, Tobie już dzisiaj gratuluję pomysłu, wytrwałości i rozmachu. Spełniłeś nie tylko swoje marzenie ale także i marzenia nas wszystkich. Dziękujemy!

Miley Cyrus oddała hołd Elvisowi Presley’owi w swoim najnowszym teledysku!

Premiera teledysku „Younger Now”

Miley&Elvis W wywiadach wielokrotnie powtarzała, że w swojej twórczości inspiruje się muzyką Elvisa Presley’a. W czterdziestą rocznicę śmierci króla rock’n'rolla jedna z „najważniejszych młodych wokalistek świata”, jak tytułuje ją portal Interia.pl, udostępniła teledysk do piosenki „Younger Now” (wokalistka jest jego kompozytorką).
Utwór i klip zapowiadają nowy album Cyrus pod tym samym tytułem. Sam teledysk natomiast jest ukłonem piosenkarki w kierunku Elvisa Presley’a. Można w nim zobaczyć nie tylko ją samą ustylizowaną na króla z Memphis (charakterystyczna grzywka) ale także bardzo wyraźne nawiązanie do… słynnej sceny z komedii Presley’a „G.I.Blues”. Miley, podobnie jak Elvis, występuje z kukiełkami. Robi to też na niemal identycznym tle jak słynny piosenkarz w piosence „Wooden Heart”.
Klip do „Younger Now” wyreżyserowała Diane Martel we współpracy z Miley Cyrus. Choreografię natomiast opracował Michael Rooney.
Nowy krążek Cyrus trafi do sklepów 29 września br.
Poniżej dla przypomnienia Elvis w uroczej scenie z utworem „Wooden Heart” i Miley Cyrus ze swoim nowym „Younger Now”.

„YOUNGER NOW” – MILEY CYRUS (OFICJALNY TELEDYSK)
„WOODEN HEART” – ELVIS PRESLEY (SCENA Z FILMU „G.I.BLUES”)

(info: Interia.pl/Mariusz Ogiegło)

Kolejny album Elvisa Presley’a wspiął się na szczyt brytyjskiej listy przebojów!

Kompilacja przebojów króla rock’n'rolla podbiła brytyjską listę!

ChartUK Tylko Ed Sheeran z płytą „Divide” zdołał wyprzedzić Elvisa Presley’a w drodze na sam szczyt brytyjskiej listy przebojów. W ostatnim notowaniu (piątek, 18 sierpnia) król rock’n'rolla uplasował się „tylko” na… miejscu drugim!
W związku z przypadającą 16 sierpnia 1977 roku 40.rocznicą śmierci Presley’a do sprzedaży ponownie skierowano album „Elvis Presley. The 50 Greatest Hits”, który pierwotnie ukazał się w sklepach siedemnaście lat temu (w roku 2000). Oryginalne wydanie dotarło do wysokiej, ósmej pozycji. Rocznicowe wznowienie sprzedało się jeszcze lepiej, potwierdzając jednocześnie fenomen Elvisa. W przeciągu zaledwie tygodnia krążek rozszedł się w nakładzie ponad piętnastu tysięcy (dokładnie 15,343) egzemplarzy i pozwolił Elvisowi znowu wspiąć się na szczyt jednego z najważniejszych europejskich rankingów (miejsce drugie).
Ale to nie jedyny sukces tego albumu. Wydawnictwo „Elvis Presley. 50 Greatest Hits” uplasowało się na pozycji Numer Jeden w takich zestawieniach jak: Official Physical Sales Album Downloads Charts oraz na Official UK Album Sales Chart.
Ale… to jeszcze nie koniec! Ta sama płyta została Numerem Jeden w Szkocji! Na tamtejszej Official Scottish Album Chart kompilacja najważniejszych hitów króla rock’n'rolla dotarła na sam szczyt!
I jak tu nie wierzyć słowom „Elvis żyje”?

(info: Day By Day/Mariusz Ogiegło)

Elvis (jest) warty Poznania – nawet 40 lat po swojej śmierci!

Twórczość króla rock’n'rolla wciąż zachwyca. Nawet w Polsce

PSCzy „Elvis (jest) warty Poznania”?. Na to pytanie dziesiątki mieszkańców Poznania a także licznie przybyłych gości próbowało znaleźć i dać odpowiedź podczas rocznicowych wydarzeń w miniony wtorek i środę. Organizatorami przedsięwzięcia zatytułowanego „Elvis warty poznania” było Towarzystwo PTAAAK, Miasto POznań oraz Miejska Rada Seniorów w Poznaniu.
Zorganizowany z okazji przypadającej 16 sierpnia br. 40.rocznicy śmierci Elvisa festiwal rozpoczął się we wtorek atrakcjami dla najmłodszych (o tych jednak pisać nie będę bo nie zdołałem na nie zwyczajnie dotrzeć). Po nich nastąpił zapowiadany w mediach, a także tutaj – na naszym blogu, koncert. Pierwszą jego część wypełniły pieśni gospel, nie tylko te znane z repertuaru Elvisa. Oczywiście, nie zabrakło takich klasyków jak „Amazing Grace” (częściowo z polskim tekstem) czy „Crying In The Chapel”. Tą część koncertu prowadzili wspólnie Krzysztof Wodniczak, jeden z organizatorów i ostatni menedżer Czesława Niemena oraz Janusz Płoński, autor książki „Elvis. Dlaczego Ja Panie?”. Konferansjerzy dzielili się z licznie zgromadzoną publicznością anegdotami i historiami z życia i kariery Presley’a, które koncentrowały się wokół jego związków z muzyką gospel.
Prowadzenie Kolejną część widowiska na którą składał się m.in występ Roberta Wojciechowskiego i jego rock’n'rollowej grupy wykonującej m.in takie hity jak „Burning Love” czy „Runaway” miałem przyjemność zapowiedzieć (tym razem ja) wspólnie z Krzysztofem Wodniczakiem (jeśli wyszło źle to przepraszam – to było spontaniczne i wcześniej nieplanowane wystąpienie). Wierzcie lub nie ale to było niesamowite uczucie stanąć twarzą w twarz z dziesiątkami fanów, którzy szczelnie wypełnili miejsce pod estradą usytuowaną przy Placu Kolegiackim i powiedzieć do Was kilka słów w tym szczególnym rocznicowym czasie.
Po zespole o którym wspomniałem na scenie zaprezentował się Tomasz Dziubiński (współpracujący m.in z Wojciechem Kordą), który przypomniał chyba najbardziej przełomowe przeboje Elvisa – „That’s All Right” i „Love Me Tender”.
Po jego show rozpoczęła się (wspólnym odśpiewaniem „Return To Sender”) główna część koncertu – show „Elvis warty Poznania” w trakcie którego zaprezentowali się lokalni wykonawcy (Maciej Szpalik wraz z córką, która zaprezentowała doskonałą wersję „Hearbreak Hotel” i Maciej Piotr) oraz prawdziwe gwiazdy takie jak Paweł Bączkowski i Piotr Skowroński wykonujący utwory z repertuaru króla rock’n'rolla w aranżacjach opracowanych przez Zbigniewa Pawlaka i jego orkiestrę.
Z estrady popłynęły dźwięki takich przebojów jak „Surrender”, „Kiss Me Quick”, „No More”, „It’s Now Or Never”, „I Can’t Stop Loving You” czy „Always On My Mind”. Oczywiście, ktoś może narzekać, że jedne wykonania były lepsze inne gorsze. Ma do tego pełne prawo. Magiczne w tym koncercie było jednak coś innego. Atmosfera na widowni. Podczas krótkiej awarii, która nastąpiła podczas występu, publiczność spontanicznie, acapella zaczęła śpiewać „Can’t Help Falling In Love”. I to był ten moment gdy miałem tzw. ciary. (ZOBACZ WIDEO!)
PB Koncert skończył się kilka minut po godzinie 22. Później były jeszcze wspólne zdjęcia, rozmowy i spotkania z przyjaciółmi z Krakowa, Wrocławia, Poznania i Torunia. Hotel.
Poznań udowadniał jednak, że Elvis Warty jest Poznania nie tylko w ten wtorkowy wieczór. Robił to niemal na każdym kroku. W mieście w te dwa dni było coś specjalnego. Spacerując ulicami miasta w środowe przedpołudnie poczułem się jak na Beale Street w Memphis podczas Tygodnia Elvisa. Dlaczego? Otóż, nawet stojący pod jedną z galerii handlowych muzycy prezentowali przechodniom… przeboje Elvisa. Przystanąłem. Zasłuchałem się. Nagrałem fragment „Cant’t Help Falling In Love” bo było naprawdę piękne. (ZOBACZ WIDEO). Przyszła krótka chwila refleksji. Dzisiaj 16 sierpnia. 40.rocznica śmierci Elvisa Presley’a – człowieka, który zmienił na zawsze dzieje muzyki rozrywkowej. Człowieka i artysty, który na zawsze zmienił także moje życie i otworzył przede mną zamknięte dotąd drzwi za co zawsze będę mu wdzięczny.
To był wyjątkowy dzień. Muzyka Presley’a dobiegała zewsząd – z radia, z telewizji, z lądu a nawet z… wody! Tak! O godzinie 15:00 wraz z liczną grupą fanów Elvisa wypłynęliśmy spod poznańskiej katedry w dwugodzinny rejs po Warcie. W jego trakcie mogliśmy wysłuchać recitalu lokalnych muzyków, którzy sięgnęli po największe hity Presley’a i rock’n'rolla. I znowu to uczucie… Padający za oknami deszcz, fale uderzające w burtę statku i dźwięki „Green Green Grass Of Home” przenosiły myślami z rzeki Warty na rzekę Missisipi. Z Wielkopolski na odległe Południe Stanów Zjednoczonych.
Rejs Po przybiciu do brzegu pojechaliśmy (wraz z moją dziewczyną Klaudią, Panem Januszem Płońskim i jego córką Olą) do Biblioteki Raczyńskich (którą odwiedziłem tego dnia już w samo południe w celu przygotowania mini wystawy) gdzie o godzinie 18:00 miało rozpocząć się spotkanie „Najpierw był Elvis”. Po drodze rozmawialiśmy z Panem Januszem. Obawialiśmy się troszkę o zainteresowanie tym wydarzeniem. O frekwencję w jego trakcie.
Po przekroczeniu progów Biblioteki nasze obawy prysły niczym bańka mydlana. Na spotkanie przyszły prawdziwe tłumy fanów, przyjaciół i melomanów a także osób związanych z branżą muzyczną.
Sala Biblioteki Raczyńskich wypełniła się do ostatniego miejsca. Przez niemal dwie godzinny wspominaliśmy Elvisa, mówiliśmy o jego wpływie na współczesną muzykę rozrywkową a także o przemianach społecznych, które zapoczątkował. Pani Alicja Klenczon, żona Krzysztofa Klenczona, lidera Czerwonych Gitar, mówiła m.in o wpływie Presley’a na jej sławnego męża, o kostiumach wzorowanych na jumpsuitach Elvisa i o… wizycie na koncercie króla rock’n'rolla w Las Vegas.
Spotkanie chyba się podobało bo kilkanaście minut po jego zakończeniu na swoim facebookowym profilu przeczytałem taki wpis: „Byłam, byłam…wzruszające” i „Mariusz chciałam jeszcze raz podziękować za wspaniałe spotkanie, tak świetnie to wyszło, mówiliście tak ciekawie a my słuchaliśmy z zapartym tchem, Elvis to temat rzeka, tyle jest tematów które warto zgłębiać, propagować, odświeżać a dość często nawet odkrywać. Podziwiam Twoją wiedzę i kibicuję Ci bardzo„.
spotkanie

A będąc przy podziękowaniach to w tym miejscu raz jeszcze (mam nadzieję, że nie pominę nikogo) chciałbym podziękować absolutnie wszystkim za te wyjątkowe dni i za możliwość przeżycia 40.rocznicy śmierci Elvisa Presley’a w tak szczególny sposób.
W pierwszej kolejności pragnę podziękować Panu Krzysztofowi Wodniczakowi i wszystkim organizatorom za zaproszenie i zrealizowanie specjalnego wydania pisma „Kulturalnik Poznański” w całości poświęconego Elvisowi (w 99% wypełnionego moimi tekstami). Pracownikom Biblioteki Raczyńskich za bardzo ciepłe przyjęcie. Wam Wszystkim, którzy tego dnia byliście w Poznaniu – za każdą chwilę rozmowy, za każdy uścisk dłoni, za każdy uśmiech, za każde wspólne zdjęcie i za każdą prośbę o dedykację na kartach książki czy „Kulturalnika Poznańskiego”.
wywiad Nie mogę w tym miejscu pominąć także specjalnych podziękowań pod adresem mediów, stacji telewizyjnych i radiowych. Dziękuję Wam za możliwość wypowiedzenia się na Waszych antenach/falach radiowych i podzielenia się z Waszymi widzami/słuchaczami moją pasją. Szczególne ukłony kieruję do stacji TVN24, Polskiego Radia w Chicago, III Programu Polskiego Radia (Trójki) oraz do Radia Poznań.

Poznań – po raz kolejny udowodniliście, że „Elvis Warty Jest Poznania”. Dziękuję, że mogłem być z Wami!

„ELVIS WARTY POZNANIA” – RELACJA WIDEO z 15 & 16 sierpnia 2017 (wideo Mariusz Ogiegło)

CDN.

Poznań – dziękuję!

Drodzy Fani, Czytelnicy

MarioPoznan Pozwólcie, że dzisiaj tylko tyle… Poznań dziękuję za wszystko! Zostaliśmy przyjęci (wraz z Klaudią, moją dziewczyną) przez Was jak we własnym domu – z wyczekiwaniem i otwartymi ramionami. Dziękuję za wspaniały wieczorny koncert na Placu Kolegiackim, za stworzoną atmosferę, za wspólne odśpiewanie „Can’t Help Falling In Love” gdy nastąpiła krótka awaria nagłośnienia. Dziękuję za niezwykły muzyczny, rock’n'rollowy rejs i niezwykłe spotkanie „Najpierw był Elvis” w poznańskiej Bibliotece Raczyńskich. To był zaszczyt i wielka przyjemność móc opowiadać o Elvisie i swojej książce w tak wyjątkowym gronie.
Chciałem w tym miejscu (a z pewnością zrobię to również przy okazji oficjalnej i obszernej recenzji) podziękować wszystkim przedstawicielom mediów, tj. stacji TVN24, Polskiemu Radiu w Chicago, Programowi III Polskiego Radia oraz Radiu Poznań za możliwość wypowiedzenia się na Waszych antenach/falach radiowych i podzielenia się z Waszymi widzami/słuchaczami moją pasją (i pokazaniem, że Elvis wciąż „warty jest Poznania”).
Przede wszystkim jednak dziękuję organizatorom, Panu Krzysztofowi Wodniczakowi oraz Towarzystwu PTAAAK za zaproszenie (piękny magazyn okolicznościowy „Kulturalnik Poznański”) i możliwość przeżycia tej rocznicy w Poznaniu w taki właśnie sposób.
Teraz tyle, ale już wkrótce mam nadzieję podzielić się z Wami obszerniejszymi wspomnieniami…

Mariusz

„Elvis In Concert. 40 lat później” – w Radiu RAM!

Wrocławskie Radio RAM przypomina historię ostatniej trasy koncertowej Elvisa Presley’a

RadioRAMWydanie specjalne, rocznicowe audycji „Elvis Show” od kilku dni zbiera wspaniałe recenzje. Otrzymujemy (z *D.J.-Maćkiem!*) od Was wspaniałe komentarze i liczne „lajki” i podziękowania. Za wszystkie wyrazy sympatii jesteśmy Wam bardzo wdzięczni. Tym bardziej, że jak podkreślaliśmy, baliśmy się tego tematu.
W trakcie audycji „Elvis Show” prowadzący ją *D.J.-Maciek!* wspomniał, że tekstu było przygotowane znacznie więcej niż zostało przedstawione w internetowym słuchowisku. Całość miała ukazać się na blogu. Miała ale Monika Jaworska z wrocławskiego Radia RAM była szybsza i zaproponowała umieszczenie kompletnego artykułu na oficjalnej stronie radia.
Oczywiście, zgodziłem się. Monice bardzo dziękuję za to wyróżnienie i za popularyzację Elvisa w naszym kraju a Was gorąco zapraszam do lektury tekstu „Elvis In Concert. 40 lat później”.

„ELVIS IN CONCERT. 40 LAT PÓŹNIEJ” – ARTYKUŁ (OFICJALNA STRONA RADIA RAM. WROCŁAW)

(info: Radio RAM/Mariusz Ogiegło)