„Elvis był jednym z najbardziej uprzejmych i najbardziej wyrozumiałych artystów z jakim kiedykolwiek pracowałem”…

Elvis Presley we wspomnieniach Charliego McCoy’a. SPECJALNIE dla ELVIS: Promised Land!

CharlieMcCoyElvis70s Najtrudniejszym zadaniem podczas opracowywania każdego wywiadu jest wyselekcjonowanie tych kilku, góra kilkunastu z setek kłębiących się w głowie pytań . Szczególnie gdy osobą, która ma na nie odpowiedzieć jest człowiek – ikona, legenda muzyki rozrywkowej, multiinstrumentalista, który w trakcie swojej ponad pięćdziesięcioletniej kariery pracował z takimi nazwiskami jak Johnny Cash, Bob Dylan, Roy Orbison, Perry Como, Ringo Starr, Ann Margret i dziesiątkami innych czołowych artystów. Z powodzeniem wydając także albumy solowe.
Zaledwie kilka godzin miałem prawdziwy zaszczyt stanąć przed takim właśnie dylematem i… przeprowadzić wywiad z wirtuozem harmonijki ustnej, którą słychać m.in na „Candy Man” Roy’a Orbisona czy „Hard Luck” Elvisa Presley’a – Panem Charliem McCoyem (na zdjęciu drugi z lewej w pierwszym rzędzie. Tuż obok Jamesa Burtona). I choć było to bardzo trudne bo chciałoby się zadać choćby jedno pytanie o każdego z wyżej wymienionych artystów ja skupiłem się tylko na Elvisie Presley’u.
Wierzę, że ten wywiad będzie się Wam podobał.

Mariusz Ogiegło: Drogi Charlie McCoy, zanim zapytam Cię o Twoją współpracę z Elvisem Presley’em proszę powiedz mi kilka słów o sobie. Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Przy jakiej muzyce dorastałeś? Kiedy profesjonalnie zacząłeś się nią zajmować?
Charlie McCoy: Urodziłem się w Oak Hill w Zachodniej Virginii (w tym samym mieście, w którym zmarł Hank Williams) . Na harmonijce zacząłem grać w wieku ośmiu lat. Na gitarze mając lat dziewięć. Przeprowadziłem się na Florydę. Tam spotkałem Mela Tilisa (amerykański kompozytor country, przyp,autor), który poradził mi bym żebym pojechał do Nashville. Pojechałem więc do Nashville w 1959 roku i wziąłem udział w przesłuchaniach na wokalistę do grupy Cheta Atkinsa i Owena Bradley’a. Obaj mnie nie przyjęli ale Owen zaprosił mnie bym obejrzał sesję. (Pierwszy hit Brendy Zee). Od tej pory chciałem już zostać muzykiem studyjnym zamiast piosenkarzem. Moją pierwszą sesję nagraniową zagrałem z Ann Margret w maju 1961 roku. W tym samym tygodniu zagrałem z Royem Orbisonem.

Przygotowując się do tego wywiadu znalazłem informację, że byłeś najmłodszym członkiem tzw.
Nashville’ A Team. Czy to prawda? Czy mógłbyś przybliżyć mnie i moim czytelnikom kogo określało się (kto należał) w Nashville mianem A Team?

W A Team grali Floyd Cramer i Pig Robbins na fortepianie; Bob Moore na basie; Buddy Harman na bębnach; Ray Edenton, Grady Martin, Harold Bradley, Hank Garland na gitarach, Tommy Jackson na skrzypcach; Pete Drake na Steel Guitar; Boots Randolph na saksofonie oraz ja – w zależności od potrzeb.

Nashville. Dla wielu słuchaczy (szczególnie w tamtych czasach, latach 50, 60) była to stolica muzyki country. Mało kto wiedział wówczas, że w tamtejszych studiach nagrywali najwięksi artyści popowi i rock’n’rollowi tacy jak Roy Orbison czy Elvis Presley. A jak Nashville, tamtejsze środowisko, ludzie, muzycy, szefowie wytwórni płytowych, reagowali na obecność w studiach takich gwiazd jak Elvis? Czy było to środowisko zamknięte (na zmiany, na nowe trendy muzyczne) czy wręcz przeciwnie?
Nashville nigdy nie było miastem, które źle reagowałoby na gwiazdy. Ludzie widują tam gwiazdy przez cały czas w supermarketach czy restauracjach.

W jednej z biografii Presley’a przeczytałem, że bardzo lubił tzw. „brzmienie Nashville” (co Twoim zdaniem kryje się pod tym określeniem). Większość swoich największych przebojów zarejestrował właśnie w tamtejszym Studio B. Zgodzisz się z tą opinią?
Studio B było ulubionym studiem Elvisa w Nashville.

Kiedy i w jakich okolicznościach rozpoczęła się Twoja współpraca z Elvisem Presley’em? Jak wspominasz samego Elvisa?
Wytwórnia płytowa zmieniła datę rozpoczęcia nagrywania ścieżki dźwiękowej do “Harum Scarum” przez co członkowie normalnego zespołu Elvisa mieli już umówione inne sesje. (Zasada jest taka, nie należy anulować jednego by rozpoczynać drugie). Wynajęto więc alternatywny zespół (którego częścią miałem szczęście być).
Elvis był jednym z najbardziej uprzejmych i najbardziej wyrozumiałych artystów z jakim kiedykolwiek pracowałem.

Ta sesja (soundtrack do filmu „Harum Scarum”) w odróżnieniu od większości filmowych sesji Elvisa odbyła się w Nashville a nie w Hollywood. Czy wiesz dlaczego?
Nie wiem dlaczego sesja do „Harum Scarum” robiona była w Nashville. Przypuszczam, że była to decyzja wytwórni filmowej.

Łącznie zagrałeś na siedmiu ścieżkach dźwiękowych do filmów Elvisa (“Harum Scarum”, “Frankie And Johnny”, “Paradise, Hawaiian Style”, “Double Trouble”, “Easy Come, Easy Go”, “Clambake”, “Speedway” and “Stay Away, Joe!”). Ja chciałbym Cię zapytać o sesję do „Frankie And Johnny” ponieważ była to pierwsza sesja na której Elvis pracował wspólnie z sekcją dętą. Czy to była trudna sesja?
Sekcja dęta we „Frankie And Johnny” została dołożona później, po nagraniu tracków.

Ze wspomnianej sesji, „Frankie And Johnny”, pochodzi piosenka „Hard Luck” z Twoją bardzo dobrą solówką na harmonijce ustnej. Czy miałeś jakiś wpływ na brzmienie, aranżację tego utworu? Czy zdarzało Ci doradzać Elvisowi w kwestii aranżacji jego piosenek?
Na aranżacje zawsze miały wpływ następujące źródła: 1) płyty demo 2) muzycy w studiu 3) sam Elvis

Kiedy kilka lat temu rozmawiałem z Donniem Sumnerem z The Stamps Quartet powiedział: „przy ponad 400 płytach, na których śpiewałem lub pomagałem i w ich produkcji nie spotkałem artysty takiego jak Elvis Presley”. Proszę opowiedz mi jak wyglądały sesje nagraniowe z Elvisem Presley’em. Ty pracowałeś z nim podczas wielu historycznych wręcz dzisiaj sesji nagraniowych, takich jak chociażby sesja do płyty „How Great Thou Art” z 1966 roku, słynny „Nashville Marathon” czy sesje do LP „He Touched Me” i „The Wonderful World Of Christmas”. Czytałem, że podczas tych sesji zdarzały się, rzeczy nietypowe – np. podczas sesji do LP „How Great Thou Art” Elvis poprosił o wyłączenie w studiu wszystkich świateł by osiągnąć lepszy nastrój. Z tego samego powodu w maju 1971 roku na środku studia ustawiono przystrojoną bożonarodzeniową choinkę!Czy pamiętasz te (i podobne) sytuacje podczas sesji z Elvisem? Czy tego typu ‚zabiegi’ były także stosowane na sesjach innych muzyków z którymi współpracowałeś?
Tak chociaż największe światowe gwiazdy nie były tak wymagające. Za to on (Elvis, przyp. autor) był dostatecznie bystry by czerpać z bardzo utalentowanych muzyków którzy dla niego pracowali.
Pamiętam tą choinkę. Myślę, że to był jedyny raz kiedy widziałem ją w studiu.
CharlieMcCoyPoland
W sierpniu br. przyjedziesz do Europy, do Niemiec, ze swoimi koncertami. A czy kiedykolwiek rozmawiałeś z Elvisem o Europie, tamtejszych kompozytorach (podczas słynnego Maratonu w Nashville w czerwcu 1970 roku Elvis nagrał kilka utworów napisanych przez europejskich autorów, m.in „Twenty Days And Tenty Nights” Clive’a Westlake i „I’ve Lost You” Kena Howarda i Alana Blaikley’a)?
Nigdy nie rozmawiałem z Elvisem o Europie.

Wiem, że znałeś bardzo dobrze Boba Johnstona (wiele swoich utworów podpisywał nazwiskiem żony, Joy Byers), kompozytora wielu przebojów Elvisa (m.in „It Hurts Me” czy „The Meanest Girl In Town”). A czy zapamiętałeś może jakieś odrzucone, niewykorzystane piosenki przeznaczone np. do filmów Elvisa?
Zagrałem w tak wielu piosenkach Boba Johnstona ale niestety nie pamiętam wszystkich odrzuconych utworów filmowych Elvisa.

Proszę pozwól mi na osobiste pytanie. W 1993 roku wystąpiłeś w Polsce w ramach festiwalu „Piknik Country Mrągowo” (na zdjęciu powyżej). Podczas tego koncertu wykonałeś na scenie „Help Me Make It Through The Night” (również nagrane przez Elvisa, w maju 1971 roku) wspólnie z doskonałym polskim piosenkarzem country i moim przyjacielem, Pawłem Bączkowskim. Jak wspominasz ten czas i ten występ?
To było wielkie przeżycie zagrać w Polsce wtedy, w 1993 roku.

„Help Me Make It Through The Night” – Paweł Bączkowski & Charlie McCoy (Mrągowo ’93)

Kiedy ostatni raz widziałeś Elvisa? Jak Twoim zdaniem zmieniła się jego muzyka przez wszystkie te lata waszej współpracy? Masz jakąś ulubioną piosenkę w jego repertuarze?
Ostatni raz widziałem Elvisa w studiu nagraniowym. Jego muzyka zmieniała się ponieważ on wiedział kiedy i w jaki sposób powinien to zrobić. Sukces jaki odniosły jego płyty udowodnił, że miał rację.
Moją ulubioną piosenką jest „Suspicion”.

Kiedy i w jakich okolicznościach usłyszałeś o śmierci Elvisa? Jak zareagowałeś na tą wiadomość?
O śmierci Elvisa usłyszałem w radiu. To było bardzo smutne.

Moje ostatnie pytanie. „Elvis. Człowiek, którego nigdy nie zapomnisz”. Dlaczego Twoim zdaniem ludzie na całym świecie wciąż pamiętają i kochają tego chłopaka z Memphis, jak zwykło się o nim mówić?
Elvis był największą gwiazdą jakiej świat już nigdy nie zobaczy. Zawsze wybierał wspaniałe piosenki, nagrywał je z wielkimi muzykami, wyznaczał trendy i zawsze ciężko pracował.

Drogi Charlie McCoy. To był dla mnie prawdziwy zaszczyt. Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas i wspaniałe wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.

* Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu serdecznie dziękuję Klaudii Adamczyk.
** Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub części wywiadu na innych stronach internetowych bez zgody autora-zabronione!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.