By każdy dzień był jak Boże Narodzenie…

Gwiazdka z blogiem „ELVIS: Promised Land”

By każdy dzień był jak Boże Narodzenie…
(Część 2)
Mariusz Ogiegło

xmasgracelandNie było jeszcze północy kiedy (muzycy, przyp.autor) dotarli do chwili, w której mieli nagrać obowiązkowy singiel bożonarodzeniowy – i jednocześnie chwili osobistego tryumfu Reda Westa, który miał nagrać swoje własne ‚If Every Day Was Like Christmas’”, relacjonował Ernst Jorgensen.
Było to pierwsze nowe gwiazdkowe nagranie w repertuarze Elvisa Presley’a od 1957 roku. Jak opowiadał w różnych wywiadach Red West jego historia sięgała… wakacji 1965 roku! „Jednej nocy byliśmy w kinie i z jakiegoś powodu poczułem chęć napisania piosenki gwiazdkowej (w innej rozmowie autor dodał, że ‚był to jeden z tych całonocnych filmowych maratonów z Elvisem’)”, wspominał kompozytor. „Był sierpień, tak myślę. Wróciłem do domu i nie mówiąc nic nikomu napisałem ‚If Everyday Was Like Christmas’ w około godzinę – półtorej. Demo nagrałem z Chipsem Momanem w Stax (Studio, przyp,autor). Wydałem na to mnóstwo pieniędzy, jak idiota, żeby znalazło się właśnie w tym miejscu. Dlatego kiedy Elvis był gotów by nagrać świąteczną piosenkę dałem mu je (demo, przyp.autor) do wysłuchania”. „Wiedziałem, że to jest dobre dla niego dlatego zapukałem do jego drzwi i powiedziałem ‚posłuchaj tego…’”, mówił w jednym z wywiadów Red West. „Zrobił to i polubił tą piosenkę”.

Wspomniana przez Westa płyta demo (choć w tym wypadku to określenie nie do końca tutaj pasuje) została zrealizowana w niewielkim nakładzie przez jego własne wydawnictwo Brent w 1965 roku. „Wytłoczyłem tylko dwa tysiące egzemplarzy i wszystkie rozeszły się na terenie Memphis. To nigdy nie miało prawdziwej promocji więc nigdy też niczego nie osiągnęło”, opowiadał w wywiadzie z 1994 roku Red West. Na płycie zaśpiewał jako Bobby West. Jako ciekawostkę warto dodać, że oryginalna, kompozytorska wersja „If Every Day Was Like Christmas” zawierała dodatkową zwrotkę, którą Presley później pominął.

Trudno ocenić dzisiaj ile czasu zajęło Westowi nagrywanie „If Everyday Was Like Christmas” w Studio B w Nashville. Zupełnie nieoficjalnie mówi się jednak, że oprócz wspomnianych w tekście piosenek Red West zarejestrował także tej nocy jeszcze jedną swoją kompozycję – „Sleeplees Nights, Endles Days” (wersja ta wydaje się być o tyle mało prawdopodobna, że kompozycja o tym tytule została nagrana i wydana na wspomnianym powyżej demo wytwórni Brent. Czemu więc miałoby służyć ponowne jej nagranie? Tym bardziej, że z pewnością nie chodziło o przygotowanie jej dla Elvisa. A może?). Pewne natomiast jest, że około godziny drugiej w nocy sesja nagraniowa dobiegła końca a Charlie Hodge i Red West wrócili do hotelu. „Mieliśmy ze sobą magnetofon, który zabraliśmy ze sobą z powrotem do hotelu”, opowiadał Red West. „Elvis chciał posłuchać. To był dwuścieżkowy magnetofon i właśnie tam, w hotelu, podłożył do nich (do nagranych w studiu utworów, przyp.autor) swój wokal. Pokochał te piosenki”.
BoobyWestDemo
Niestety, te pierwsze, hotelowe, próby podłożenia przez Elvisa wokalu nie zachowały się (lub zwyczajnie nigdy nie zostały dokonane). Nigdy nie dowiemy się więc jak brzmiało pierwsze wykonanie przez niego świątecznego „If Everyday Was Like Christmas” czy nastrojowego „I’ll Remember You”. Dzisiaj możemy jedynie przypuszczać, że próby te brzmiały podobnie do tych zarejestrowanych w zaciszu posiadłości Rocca Place w Bel Air w 1966 roku (podczas jednego z takich prywatnych jam sessions Elvis obok ballad „500 Miles”, przeboju Boba Dylana „Blowin’ In The Wind” oraz hitu Ricky Nelsona „Fools Rusch In” zaśpiewał m.in. „Indescribably Blue”).

CZEŚĆ 1 CZĘŚĆ 3
CDN.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.