Elvis! Elvis! Elvis! – Światowe magazyny piszą o 40.rocznicy śmierci króla rock’n'rolla

Elvis bohaterem okładek najważniejszych światowych magazynów. A w Polsce…?

Magazines 40.rocznica śmierci Elvisa Presley’a to od kilku tygodni Numer Jeden w światowych serwisach Internetowych, stacjach radiowych i telewizyjnych oraz najbardziej poczytnych magazynach.
Najważniejsze tytuły prasowe zamieszczają specjalne wkładki i obszerne artykuły poświęcone Presley’owi. Zdjęcie króla rock’n'rolla trafiło jak w najlepszych latach jego kariery niemal na wszystkie kolorowe pisma.
Wystarczy tylko wymienić kilka tytułów, które ukazały się w ostatnim czasie – „Rolling Stone”, który w niemieckiej edycji zaoferował fanom także winylowy singiel oraz płytę CD z przebojami Elvisa w wykonaniu innych gwiazd, „Vintage Rock”, „Remind”, „GQ”, „The Weekly News”, włoskie „Italian Corriere”, które dla swoich czytelników przygotowało m.in zestaw ośmiu płyt Presley’a, amerykański „Closer”, brytyjski „Event”, francuski „Jukebox” a także „Fakta & Svedectvi”, „Goldmine” i „Soir Mag”.
A to tylko wybrane tytuły! Warto wspomnieć, że niektóre redakcje poszły o krok dalej i wielbicielom Elvisa oferują nie tylko wspominkowe teksty poświęcone ich idolowi. I tak na przykład angielski Daily Mail na swoich łamach drukuje specjalne kupony, które okazując w sieci sklepów WH Smith i Tesco Express, można zamienić na… darmowe DVD z filmami z udziałem Presley’a (dotychczas ukazały się „Frankie & Johnny” i „Love Me Tender”)!
A jak w tym całym „rocznicowym szaleństwie” wypada Polska? Czego mogą spodziewać się polscy fani Elvisa Presley’a? Niestety, chciałoby się powiedzieć (ważąc słowa bo zobowiązuje do tego zarówno publiczna forma wypowiedzi jak i okoliczności), że NICZEGO! Owszem, wzorowo tym razem wypadła stacja RMF FM, która przygotowuje specjalne audycje dedykowane Elvisowi a od kilku tygodni gra jego największe przeboje w przestrzeni Internetowej. A co poza tym? Polskie magazyny wydają się zupełnie milczeć (w kolorowej prasie jedynie małe wzmianki o tym, że „16 sierpnia 1977 roku w Memphis, Tennessee zmarł Elvis Presley„). Stacje telewizyjne (wyłączając Paramount Channel) kompletnie zapomniały o królu z Memphis i żadna z głównych stacji nie zdecydowała się wyemitować ani filmu z udziałem Elvisa ani jemu poświęconego. O okolicznościowych CD, DVD… No cóż, wypada zapomnieć.
Gdy świat celebruje 40.rocznicę odejścia jednego z najważniejszych artystów XX wieku polscy fani po raz kolejny zostali pominięci i zdani są sami na siebie… Kiedy 16 sierpnia w Memphis tysiące fanów Elvisa pochylać będzie się nad jego grobem w zadumie i refleksji my w Polsce dodatkowo staniemy przed innym, równie refleksyjnym pytaniem… czy kiedykolwiek doczekamy się należnego szacunku (nie tylko dla nas) dla człowieka, piosenkarza, który na zawsze zmienił oblicze światowej muzyki rozrywkowej?

PS. Mam nadzieję, że tą złą passę uda się nam odczarować nieco w Poznaniu za sprawą… Przyjedźcie już 15 sierpnia do Poznania!

(info: Day By Day/Mariusz Ogiegło)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.