40 lat temu…

… król rock’n'rolla zagrał swój ostatni koncert

Todd&Elvis Jak wyglądałaby sierpniowa trasa koncertowa Elvisa Presley’a z 1977 roku? Jakie stroje założyłby na siebie wciąż uwielbiany przez rzesze fanów na całym świecie król rock’n'rolla? Po jakie utwory by sięgnął? W jakiej byłby formie? Na te pytania niestety nigdy nie poznamy odpowiedzi.
26 czerwca 1977 roku, dokładnie czterdzieści lat temu, Elvis Presley zagrał swój ostatni koncert. Show odbył się w hali koncertowej Market Square Arena w Indianapollis.
Artysta przybył na niego wprost z Memphis, z Graceland po tym gdy dzień wcześniej z powodu awarii klimatyzacji opuścił hotel w Cincinnati.
Na płycie lotniska czekały na niego jak zawsze tłumy fanów. Wśród nich był prezes brytyjskiego fanklubu Elvisa, Todd Slaughter (na zdjęciu u góry),z którym miałem przyjemność spotkać się i rozmawiać w 2008 roku. Wspominał wówczas: „Kiedy udawałem się do Indianapollis nie wiedziałem nawet, że spotkam Elvisa. Leciałem wówczas na urodziny jego menedżera, Toma Parkera (26 czerwca 1909, przyp.autor).
Na lotnisku zauważył mnie ojciec Presleya, Vernon. „Hej Elvis, tu jest ten Todd z Anglii” zawołał do syna na co ten odpowiedział „Todd Slaughter? Prezes angielskiego fanklubu? Zawołaj go, chce z nim porozmawiać”.Byłem bardzo przejęty i wzruszony tym, że pomimo iż poznawał tysiące osób zapamiętał mnie. Rozmawialiśmy wtedy głównie o jego przylocie na europejskie tournee ponieważ na kilka tygodni przed śmiercią Elvis bardzo chciał przyjechać z koncertami do Europy
„.
Następnie w obecności kamer i aparatów fotograficznych piosenkarzowi wręczono tablicę od wytwórni RCA upamiętniającą dwa miliardy egzemplarzy płyt wytłoczonych w Indianpollis (do czasu wytłoczenia jego ostatniego albumu „Moody Blue”).
Stamtąd Elvis udał się do hali koncertowej w której tłoczyło się już osiemnaście tysięcy fanów, którzy by zdobyć bilet na to historyczne dzisiaj widowisko musieli spędzić co najmniej kilka godzin w długiej kolejce. BeofreLastShow
Show rozpoczął się o godzinie pół do dziewiątej wieczór. Otwarły go kwartety J.D Sumner & The Stamps (wykonali „Great Good Morning”, „Street Corner Preacher”, „Gone At Last”, „Operator” i „Swing Low, Sweet Chariot”) oraz Sweet Inspirations (zaśpiewały „Black Sunday”, „If You Leave Me Now” oraz „Get Away”).
Chwilę po wybrzmieniu ostatniego utworu w Market Square Arena przygasły światła i rozległy się wyczekiwane z niecierpliwością dźwięki tematu „Also Sprach Zarathustra”. Po nich na scenę wkroczył ubrany w biały jumpsuit o nazwie Mexican Sundian Elvis Presley. Wyglądał o wiele lepiej i zdrowiej niż zaledwie kilka dni wcześniej gdy stacja CBS rejestrowała jego występy na potrzeby nowego programu telewizyjnego. „Widziałem go (Elvisa, przyp.autor) ostatni raz w Indianapolis, podczas jego ostatniego koncertu. Miał lekką nadwagę ale wyglądał dobrze i śpiewał jak nigdy„, opowiadał mi Charles Stone, tour menedżer Elvisa.
Swój koncert Presley rozpoczął zwyczajowym „See See Rider” po którym wykonał dwa swoje hity z 1956 roku „I Got A Woman” oraz „Love Me”. „Podczas dwóch ostatnich koncertów 25 i 26 czerwca 1977 roku Elvis był w świetnej formie wokalnej„, zapamiętała Francoise Verheughe. Z kolei Cricket Coulter wspominając wydarzenia sprzed czterdziestu lat pisała: „Czterdzieści lat temu byłam w Market Square Arena w Indiapollis w stanie Indiana by zobaczyć coś co okazało się ostatnim koncertem Elvisa. Podobnie jak w przypadku innych oczekiwanie było ekscytujące. Cała arena była naelektryzowana a wszyscy napełnieni miłością i energią. Elvis był podekscytowany i gotów by spędzić czas ze swoimi fanami i zapewnić im rozrywkę. Był w dobrym nastroju. Nie czuł się najlepiej ale na pewno lepiej niż kilka dni wcześniej„.
W trakcie ponad godzinnego występu Elvis zaskakiwał swoich wielbicieli doskonałymi wykonaniami „I Can’t Stop Loving You”, „Release Me”, czy rzadką w tamtym okresie „Bridge Over Troubled Water”. „A kiedy podszedł do pianina, usiadł przy nim i zaśpiewał ‚Unchained Melody’ był panem świata„, pisała Cricket Coulter. „Jego głos był niesamowity. Z łatwością mistrza uderzał we wszystkie te nuty. Nigdy nie zapomnę tej nocy„.
Indianapollis Na chwilę przed zaśpiewaniem finałowego „Can’t Help Falling In Love” Elvis rzucił do rozentuzjazmowanej widowni: „Until We Meet Again, May God Bless You… Adios” („Dopóki znów się nie spotkamy, niech Was Bóg błogosławi… Adios„).
Z pewnością nikt z osiemnastu tysięcy fanów obecnych tego dnia na widowni nie przypuszczał nawet, że były to ostatnie słowa jakie usłyszał od swojego idola i że właśnie był świadkiem jego ostatniego w życiu koncertu. „W autobusie nie było fanów (którzy go wcześniej widzieli), którzy powiedzieliby, że coś jest nie w porządku z Elvisem. A żeby pomyśleć, że umrze sześć tygodni później. Nie, Mariusz. Nigdy bym nawet nie przypuszczała!„, wyznała mi w wywiadzie Francoise Verheughe wspominając drogę powrotną do hotelu z Market Square Arena w Indiapollis 26 czerwca 1977 roku…
Pamiętam ostatni raz w Indy (Indianapollis, przyp.autor). (Elvis, przyp.autor) Przytulił nas wszystkich na pożegnanie i powiedział: widzimy się za około trzy tygodnie„, dodał Ed Hill z kwartetu J.D.Sumner & The Stamps…
W miejscu, w którym czterdzieści lat temu Elvis Presley zagrał swój ostatni koncert wciąż znajduje się tablica pamiątkowa.

* W trakcie ostatniego koncertu Elvis Presley nie wykonał utworu „Unchained Melody”. Wspominając ją, Cricket Coulter, musiała pomylić ją z inną balladą bądź pomylić wieczory ponieważ ostatni raz na scenie wspomnianą piosenkę Elvis zaśpiewał w Cincinnati, 25 czerwca 1977 roku.

INDIANAPOLLIS, IN – OSTATNI KONCERT ELVISA PRESLEY’A (AUDIO)

(info: Mariusz Ogiegło)

Kolejni goście specjalni wezmą udział w ELVIS WEEK w Memphis!

Aktorzy, kompozytorzy i przyjaciele będą wspominać Elvisa Presley’a w Memphis

Laurel&Elvis Tegoroczny Tydzień Elvisa w Memphis zapowiada się wyjątkowo, bo i okazja jest specjalna – 40.rocznica śmierci Elvisa Presley’a.
Z tego powodu do Memphis zjadą wyjątkowi goście. W najnowszym newsletterze Graceland poinformował, że w tegorocznych obchodach wezmą udział (dodatkowo bo dotychczas przewidziany jest m.in panel dyskusyjny z Larrym Gellerem) m.in aktorka Laurel Goldwyn, która partnerowała Elvisowi na ekranie w roku 1962 w komedii „Girls! Girls! Girls!” (na zdjęciu w niezapomnianej scenie z utworem „The Walls Have Ears”), okrzyknięta tytułem Królowej Rockabilly, Wanda Jackson (która jeździła w trasy koncertowe z Elvisem w latach 50-tych) a także Randy Starr, który napisał dla Presley’a dwanaście przebojów (głównie były to utwory filmowe, m.in: „Kissin’s Cousins”, „Carny Town”, „Look Out Broadway”, „Datin’”, „Adam & Evil” i „Who Needs Money” oraz „Almost In Love”).
Słynnego artystę wspominać będzie także Dixie Locke Emmons, pierwsza dziewczyna Elvisa.

(info: Graceland/Mariusz Ogiegło)

„Elvis All American Boy” – Kolejna (w tym roku) propozycja Elvis ONE

Nagrania studyjne Elvisa Presley’a z lat 1953-1960

AllAmericanBoy W ramach cyklu „Bootleg Series” zostanie zrealizowana kolejna płyta. Tym razem CD zatytułowane będzie „Elvis All American Boy” i skupiać będzie się na utworach nagranych przez Elvisa Presley’a pomiędzy rokiem 1953 a 1960. Na krążku usłyszeć będzie można m.in wszystkie wersje ballady „That’s When Your Heartaches Begin” – demo z 1953 roku, fragment jam session z grudnia 1956 roku oraz nagranie studyjne wydane w 1957 roku.
Ponadto na „Elvis All American Boy” znajdą się wywiady z królem rock’n'rolla oraz piosenki, tzw.tribute show, nagrane głównie podczas pobytu artysty w wojsku oraz na krótko po zakończeniu służby (usłyszeć będzie można m.in kompozycję „Yes, I’m Lonesome Tonight” będącą odpowiedzią na hit Presley’a „Are You Lonesome Tonight?”).
„Elvis All American Boy” to kolejny produkt niezwykle cenionego wydawcy Elvis ONE. Podobnie jak poprzedni – godny polecenia.

Tracklista:
All Shook Up (Including Count-In) – Don’t (Including Count-In) – My Wish Came True (Including Count-In) – Don’t Leave Me Now (1957, Including Count-In) – Treat Me Nice (Including Count-In) – That’s When Your Heartaches Begin (1957) – Old Shep (Take 5) – Blue Suede Shoes (1960, Including Count-In) – Rip It Up (Take 18 + Master) – That’s When Your Heartaches Begin (1956 – Informal Recording) – Are You Lonesome Tonight? – That’s When Your Heartaches Begin (1953 – Demo Recording)
All About The All American Boy:
All About Elvis (An Interview With P. Q. Rock ‘N’ Roll – Milt Oshins – Part 1 – 1956) – All About Elvis (An Interview With P. Q. Rock ‘N’ Roll – Milt Oshins – Part 2 – 1956) – This Was Your Life, Elvis Presley (Sid Lawrence – Part 1 & 2 – 1957) – Dear Elvis – With Love From Audrey (1956) – My Boy Elvis (Janis Martin) – Hey, Mr. Presley (Pete Debree) – The Elvis Blues (Otto Bash) – Yes, I’m Lonesome Tonight (Dodie Stevens) – Dear 5 3 3 1 0 7 6 1 (The Threeteens) – The All-American Boy (Bobby Bare)

(info: Elvis Club Berlin/Day By Day/Mariusz Ogiegło)

Tele Tydzień wspomina ostatni koncert Elvisa Presley’a

Popularny polski tygodnik pisze o ostatnim koncercie Elvisa Presley’a

TeleTydzieńIndianapolisB Z uwagi na fakt (co zawsze podkreślam), że blog ELVIS: Promised Land dedykowany jest głównie polskim fanom króla rock’n'rolla i temu co w temacie legendarnego piosenkarza dzieje się w naszym kraju dzisiaj pozwolę sobie zamieścić informację o artykule opublikowanym w tygodniku Tele Tydzień.
W najnowszym wydaniu wspomnianego magazynu z programem telewizyjnym (nr.25) na stronie 96 w ramach cyklu „Czy pamiętasz, że…” (kalendarium wydarzeń z przeszłości dotyczących danego dnia tygodnia) znalazła się obszerna wzmianka dotycząca ostatniego koncertu Elvisa Presley’a. W tekście „Zmierzch króla rock’n'rolla” autor przypomina ostatnie trasy koncertowe Presley’a i towarzyszące im kłopoty zdrowotne artysty. I dodaje, że z każdym kolejnym dniem było „tylko gorzej. Z wyjątkiem ostatniego koncertu w Indianapolis. Tam Elvis dał z siebie wszystko„.
Artykuł opatrzony jest dwoma zdjęciami – z czerwca 1977 roku oraz czerwca 1968 roku.

(info: Tele Tydzień/Mariusz Ogiegło)

Repliki wszystkich singli Elvisa Presley’a wydanych przez SUN…

… z okazji 40.rocznicy śmierci króla rock’n'rolla

SUNRepliki 40.rocznica śmierci Elvisa Presley’a to doskonała okazja do publikacji różnego rodzaju wydawnictw okolicznościowych. Jednym z nich, które z pewnością ucieszy kolekcjonerow płyt winylowych,będzie kolekcja singli (a właściwie ich wznowień) Elvisa nagranych w latach 1954-1955 dla legendarnej wytwórni SUN. Repliki będą wiernym odwzorowaniem tamtych historycznych płyt. Wiernym do tego stopnia, że producent zachował oryginalne opakowanie (zwykłą szarą kopertę) i co jeszcze bardziej interesujące… oryginalną prędkość odtwarzania tj.78 obrotów na minutę (a nie jak dotychczasowe wznowienia 45 obrotów).
Każda z pięciu płyt będzie miała limitowana nakład i posiadała swój indywidualny numer.
Single zostaną zrealizowane w dwóch wersjach-na tradycyjnym czarnym winylu oraz na przeźroczystym winylu.

Single Elvisa Presley’a wydane przez SUN Records:
1) „That’s All Right (Mama)”/”Blue Moon Of Kentucky”
2) „I Don’t Care If The Sun Don’t Shine”/”Good Rockin’ Tonight”
3) „Milcow Blues Boogie”/”You’re Heartbreaker”
4) „I’m Left, You’re Right, She’s Gone”/”Baby Let’s Play House”
5) „Mystery Train”/”I Forgot To Remember To Forget You”

(Info:Day By Day/Mariusz Ogiegło)

„Wygląd salonu fryzjerskiego jest tak bliski temu z 1958 roku jak to tylko możliwe”

Rod Williamson, dyrektor Muzeum Fryzjerstwa w Fort Chaffee w specjalnym wywiadzie dla ELVIS: Promised Land

BarbeshopMuseum Nie ma wątpliwości, że najważniejszym miejscem w Stanach Zjednoczonych poświęconym Elvisowi Presley’owi jest muzeum otwarte w jego dawnej posiadłości – w Graceland.
Rezydencja piosenkarza to jednak nie jedyne miejsce do którego ściągają fani z całego świata. Wczoraj wieczorem miałem przyjemność odbyć krótką rozmowę z dyrektorem i kustoszem Muzeum Fryzjerstwa w Fort Chaffee, panem Rodem Williamsonem.
Muzeum mieści się dokładnie w tym samym miejscu, w którym 25 marca 1958 roku wojskowy fryzjer obciął włosy króla rock’n'rolla. W miejscu, z którego legendarny artysta powędrował do Armii a jego przeciwnicy zaczęli dopatrywać się końca jego kariery.
Pan Williamsom opowiedział pokrótce o historii tego miejsca, o tym dlaczego i z czyjej inicjatywy powstało i jakie atrakcje czekają w nim na zwiedzających. Mam nadzieję, że rozmowa będzie się Wam podobać a odwiedzając kiedyś USA zajrzycie do Arkansas i Fort Chaffee.

Mariusz Ogiegło: Szanowny Rob Williamson, zanim porozmawiamy o Elvisie Presley’u i Muzeum, którego jesteś dyrektorem powiedz proszę kilka słów o sobie. Gdzie dorastałeś? Jakiej muzyki słuchałeś jako dziecko/nastolatek? I… kim dla Ciebie jest Elvis Presley (powiedz proszę kiedy i w jakich okolicznościach po raz pierwszy spotkałeś się z jego muzyką)?
Rod Williamson: Mój pełny tytuł brzmi: Kustosz Okręgu Historycznego i Muzeów. Posiadam tytuł Kawalera (stopień naukowy, przyp.autor) w dziedzinie nauk humanistycznych z Historii/Interpretacji na Uniwersytecie w Arkansas – Fort Smith oraz Magistra sztuki historii Stanów Zjednoczonych na Arkansas Tech University-Russellville. Pochodzę z Fort Smith w Arkansas.

Jestem muzykiem. Gram na gitarze basowej Fender Bass. Jestem także założycielem Oreo Blue, zespołu bluesowego z zachodniego Arkansas. Spędziłem dwadzieścia pięć lat grając koncerty w Południowej i w Południowowschodnich Stanach Zjednoczonych. Występowałem na jednej scenie z B.B.Kingiem, Robertem Crayem, Coco Montoya, Johnny Johnsonem (pianistą Chucka Berry’ego), REO Speedwagon, 38 Special, The Dobbie Brothers i The Loverboy. To tylko imiona i nazwy kilku z nich.

Kiedy byłem młody słuchałem popularnej muzyki rockowej z lat 70-tych i początku lat 80-tych. Muzyka Elvisa Presley’a zawsze była obecna w moim życiu. Moi dziadkowie, którzy urodzili się pod koniec lat trzydziestych podobnie jak moi rodzice w połowie lat pięćdziesiątych, wszyscy oni byli fanami Elvisa. Mieli jego wszystkie 45′s z SUN i RCA. Słuchałem tych samych 45′s na początku lat 70-tych i bardzo je lubiłem. I nawet dzisiaj wciąż je mamy. Pamiętam także bardzo dobrze śmierć Elvisa i wszystkie hołdy (dosłownie „tribiute”) które po niej nastąpiły.
Muzeum Fort Chaffee Barbershop mieści się na terenie dawnego ośrodka szkoleniowego Amerykańskiej Armii, często kojarzonego dzisiaj głównie z uwagi na Elvisa Presley’a. A jaka jest historia tego miejsca? Z czyjej inicjatywy powstało to muzeum?
Muzeum Fryzjerstwa (Barbershop Museum) znajduje się na terenie FCRA. Zostało ono otwarte w roku 2008 głównie dzięki staraniom uczniów z zespołu szkół Forth Smith Public School. Te dzieci uzbierały 1,100,00 Dolarów by rozpocząć proces odrestaurowania. Dzisiaj mamy salon fryzjerski przywrócony do takiego jaki miał w 1958 roku kiedy Elvis otrzymał tutaj swoją wojskową fryzurę.

U.S. Army National Guard zachowała pozostałe 66,000 Akrów Fort Chaffee dla celów szkoleniowych.
Czy jest to muzeum poświęcone jedynie Elvisowi?
Nie. Ze względu na zapisy prawne nie możemy nawet promować tego miejsca ani imieniem ani wizerunkiem Elvisa.
Fort Chaffee to nie jedyne miejsce w Arkansas związane z Elvisem Presley’em. Słyszałeś o innych związkach piosenkarza z tym regionem?
Tylko w pewnym stopniu. Wiem, że grał w tym regionie jakieś koncerty.
Wspomniałeś, że obecnie wnętrza wyglądają dokładnie tak jak w 1958 roku kiedy przybył tam Elvis. W jaki sposób udało się je odtworzyć? Jakie pamiątki z wizyty słynnego piosenkarza można tam dzisiaj znaleźć? Jak udało Ci się dotrzeć do tych eksponatów?
Wygląd salonu fryzjerskiego jest tak bliski temu z 1958 roku jak to tylko możliwe. W procesie restauracyjnym pomocne były zdjęcia i materiały filmowe ze strzyżenia (Elvisa, przyp.autor). Niestety, nie mamy żadnych pamiątek należących do Elvisa.
Powiedz proszę, czy zbierając eksponaty do muzeum spotykałeś (Ty lub inni pracownicy muzeum) ludzi, którzy pamiętali wizytę Elvisa w Fort Chaffee? Czy usłyszałeś od nich jakieś ciekawe historie dotyczące tamtych wydarzeń (czy to prawda, że wdowa po fryzjerze Jamesie Petersonie zachowała maszynkę, którą zostały ścięte włosy Presley’a)? Jeśli tak proszę podziel się nimi. Jak wspominają Elvisa?
Mamy tutaj zwiedzających z całego świata, którzy mają do opowiedzenia różne historie – widzieli koncerty Elvisa, byli w Graceland i tym podobne. Jimmy Don Peterson, syn Jamesa Petersona także jest fryzjerem. Z okazji przypadającej w marcu rocznicy (strzyżenia Elvisa, przyp.autor) organizujemy „dzień strzyżenia” w trakcie którego każdy odwiedzający który wcześniej się zapisze otrzymuje od Jimmiego darmowe ścinanie włosów na fryzurę wojskową.
Jimmie wciąż posiada dwie pary maszynek do strzyżenia, którymi zostały ścięte włosy Elvisa.
Chciałbym jeszcze wrócić do wydarzeń z 25 marca 1958 roku. Elvis stawił się w Fort Chaffee wraz z innymi żołnierzami u wojskowego fryzjera. Żaden z tych żołnierzy jednak (ani żaden piosenkarz przed Elvisem i po nim) nie wzbudził takiej sensacji. Każdy ruch fryzjera był dokładnie fotografowany i pokazywany w amerykańskich stacjach telewizyjnych. Na czym Twoim zdaniem polegał ten fenomen? Czy była to część marketingu czy może obcięcie Elvisowi włosów miało (dla opinii publicznej) wymiar symboliczny (zaledwie kilka lat wcześniej publicznie palono i niszczono jego płyty)? Czy oczekiwano, że wraz ze ścięciem włosów Elvisowi (i powołaniem go do wojska) skończy się rock’n'roll?
Dokumentacja przybycia, wszystkich ruchach czy zrobieniu Elvisowi fryzury była możliwa tylko dlatego, że biuro prasowe Fort Chaffee wyraziło na to zgodę. Fort Hood w Teksasie nie zezwolił już na taki sam dostęp jak Fort Chaffee.
W 1958 roku Elvis Presley był gwiazdą rock’n'rolla a jego przyjęcie do wojska i wykonanie fryzury były nowymi wydarzeniami wartymi odnotowania w popkulturze. Jednak w większości przypadków Elvis chciał być zwyczajnym żołnierzem i wykonywać swoje obowiązki tak jak wszyscy inni.
Powiedz proszę, na czym Twoim zdaniem, polegał fenomen Elvisa Presley’a? Rozmawiamy prawie pięćdziesiąt lat po wizycie Elvisa w Fort Chaffee a w miejscu, w którym zostały obcięte mu włosy znajduje się obecnie muzeum wciąż odwiedzane przez fanów… Nie ma chyba drugiego takiego artysty na całym świecie…
Elvis był królem rock’n'rolla. Pojawił się na scenie we właściwym miejscu i w odpowiednim czasie. Miał masowy odbiór i bardzo dużą liczbę fanów. Jego wczesne nagrania przetrwały próbę czasu. Dla tych dojrzałych już dzisiaj wielbicieli, z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, obraz z jego strzyżenia włosów jest równie symboliczny i niezapomniany jak pierwszy występ The Beatles u Eda Sullivana w 1964 roku. Ciągle pozostaje żywy w pamięci popkultury.
BarbershopMuseum
Fort Chaffee Muzeum to nie tylko zwyczajne muzeum w którym można oglądać eksponaty. Powiedz proszę czy dzisiaj wciąż można obciąć tam włosy? Czy ludzie, szczególnie fani Elvisa chcą mieć obcięte włosy w miejscu, w którym zostały one ścięte ich idolowi?
Tak jak wspomniałem. Raz w roku, w marcu, organizujemy „dzień strzyżenia” w trakcie którego zwiedzający otrzymują wojskową fryzurę.
W marcu 2015 roku minie sześćdziesiąt lat od wizyty Elvisa w Fort Chaffee. Powiedz czy muzeum planuje jakieś specjalne wydarzenia z tej okazji?
25 marca 2018 będzie sześćdziesiątą rocznicą przyjęcia Elvisa w Fort Chaffee i jego strzyżenia. Planujemy przygotować i upamiętnić to epokowe wydarzenie.
Dziękuję za tą rozmowę.

* Kopiowanie i wykorzystywanie całości lub części wywiadu na innych stronach internetowych bez zgody autora-zabronione!
** Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu dziękuję Tedowi Hutchensowi

„Presley Warty Poznania” – 40.rocznica śmierci Elvisa Presley’a także w Poznaniu!

Moc atrakcji z okazji 40.rocznicy śmierci Elvisa Presley’a w Poznaniu

ElvisWartyPoznania Dzień z Presley’em to w Poznaniu niemal taka tradycja jak Elvis Week w Memphis. Organizowany co roku z mniejszym lub większym rozmachem przyciąga do miasta dziesiątki fanów piosenkarza z całej Polski.
W tym roku okazja do spotkania będzie szczególna – czterdziesta rocznica śmierci Elvisa Presley’a. Z tego też powodu Dzień z Presley’em wypełniony będzie atrakcjami, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.
„Presley Warty Poznania”, bo taką nazwę będzie nosił tegoroczny event, rozpocznie się około godziny 10:00 15 sierpnia br. Jednym z pierwszych wydarzeń, które organizatorzy (Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury) przewidują na ten dzień jest rejs statkiem po Warcie. Ale to nie wszystko. Tuż po nim w programie przewidziane są m.in projekcje filmów z udziałem legendarnego gwiazdora rock’n'rolla, salonik poetycki oraz konkursy dla najmłodszych.
Zwieńczeniem obchodów będzie wielki koncert zatytułowany „Presley Warty Poznania” w którym wystąpią wokaliści oraz Orkiestra pod dyrekcją Zbigniewa Pawlaka.
Szczegółowy program (który wciąż może ulec jeszcze zmianie) opublikuję w chwili zatwierdzenia go przez organizatorów.
Już teraz jednak wszystkich gorąco zapraszam do Poznania a następnie… do Rzeszowa. Dla fanów Elvisa Presley’a zapowiada się piękne zakończenie wakacji.

(info: PTAAAK/Mariusz Ogiegło)